Filmy

OBOZOWANIE nad JEZIOREM // część 1

8 sierpnia 2017

Co za miejscówka! Mniej więcej takimi słowami przywitaliśmy lokalizację, w której biwakowaliśmy podczas poprzedniego wypadu. Tym razem również wybraliśmy się w to samo miejsce nad jeziorem. 3 dniowe obozowanie połączone z filmowaniem spowodowało, że nasze plecaki znowu pękały w szwach. 

Natura w lesie ma się dobrze. W drodze na miejsce spotkaliśmy dwa, pokaźne jelenie, a obóz dzieliliśmy z padalcem oraz całymi hordami żuków gnojowych. Naprawdę było ich wyjątkowo dużo.

Nasz ostatni wypad nad to jezioro obfitował w deszcze i pogoda była tak jak to określaliśmy – dla koneserów. Tym razem nie mieliśmy na co narzekać. Ewentualnie można by się przyczepić do tego, że po wodę musieliśmy chodzić do jeziora, zamiast ściągać go z tarpa nad głowami, jak to było w przypadku poprzedniej wizyty w tym miejscu.

Jeśli chodzi o ciekawostki sprzętowe to mieliśmy okazję używać nowego Supertarpa firmy Helikon, który dostaliśmy od chłopaków z Survivaltechu. Sprawował się bardzo dobrze, dając nam schronienie przez cały weekend.

Mając dużo czasu wzięliśmy się za ćwiczenia z łukiem ogniowym. Zarówno świder, jak i podkładkę zmontowaliśmy z sosny, bo jedynie to udało nam się znaleźć. Docisk zrobiliśmy ze znalezionej puszki po piwie. Przyznajemy się bez bicia, że tym razem łuk nie zadziałał tak jak chcieliśmy. Wieczorne ognisko musieliśmy, więc rozpalić przy użyciu krzesiwa.

Jezioro oprócz wody do picia, którą filtrowaliśmy dało nam również szansę, aby się schłodzić i odświeżyć. Tym razem zaliczyliśmy dwie kąpiele, woda była cudowna!

W komentarzach pod poprzednim filmem pytaliście się o szpej, który zabieramy na tego typu wypady. Pod koniec drugiej części filmu opisujemy pokrótce zawartość naszych plecaków. Jeśli macie jakieś pytania albo komentarze odnośnie naszego wyposażenia to piszcie, z chęcią poznamy Wasze zdanie na ten temat!

Miłego oglądania i do zobaczenia w lesie! 🌲

Zobacz także

Brak komentarzy

Odpowiedz