Filmy

Rozpalanie ognia w deszczu

8 października 2017

Oto film z kolejnego wypadu w środku tygodnia. Mimo ograniczonego czasu i niesprzyjającej aury za oknem postanowiliśmy, że nie wymiękamy i idziemy w teren!

Droga na miejsce prowadziła przez tereny mocno podmokłe, oraz łąkę, więc zaledwie kilka minut po starcie byliśmy kompletnie mokrzy. W planach mieliśmy ognisko, więc już po drodze zaczęliśmy myśleć o materiałach na rozpałkę. Na swojej trasie znaleźliśmy zwaloną brzozę, która wręcz krzyczała do nas: “WEŹCIE MOJĄ KORĘ!”. Tak też więc zrobiliśmy.

Po dotarciu na miejsce zajęliśmy się rozbijaniem obozu. Na pierwszy ogień poszedł tarp żeby dać nam chociaż trochę wytchnienia od padającego nieustannie deszczu. Piotr ogarniał swoją norkę, a Tomasz namiot. ⛺

Po klasycznym posiłku (kabanos + bułka) wyruszyliśmy między drzewa w poszukiwaniu czegoś suchego na rozpałkę. Chwilę musieliśmy się pokręcić po okolicy, ale w końcu znaleźliśmy kilka suchych kawałków lasu.

Jak już nasza kupka suchego drewna była w miarę wystarczająca zabraliśmy się za rozpalanie ognia. Na początku zmierzwiliśmy trochę korę brzozy, umiejscowiliśmy wszystkie suche kawałki w zasięgu ręki i Piotr przystąpił do krzesania. Po chwili ogień płonął. Czas, który poświęciliśmy na przygotowania nie poszedł na marne.

Podczas ogniska robiliśmy sobie coś do jedzenia, snuliśmy plany podboju świata i chłonęliśmy deszczową, ale bardzo kojącą aurę lasu.

Ostatnie chwile wieczoru minęły nam na odganianiu traszek i jaszczurek z naszych schronień.

Całą noc padało.

Pobudkę zaplanowaliśmy na godzinę 5. Szybkie śniadanie z herbatą i wymarsz.

Mimo, że podczas naszego całego pobytu w lesie nie przestało padać nawet na chwilę to pogoda nie przeszkodziła nam ani w rozpaleniu ognia, ani w odbyciu udanego wypadu w teren!

Nie szukajmy wymówek, idźmy w las!

Zobacz także

Brak komentarzy

Odpowiedz