Filmy

OBOZOWANIE nad JEZIOREM – meszki atakują! // część 1

23 czerwca 2018

Oj trochę nas nie było. Tym bardziej cieszyliśmy się na ten wypad. udało nam się zorganizować cały wolny weekend, więc w piątek, tuż po pracy wsiedliśmy do samochodu i wyjechaliśmy kilkadziesiąt kilometrów poza Trójmiasto. Miejsce obozowania wybraliśmy na zasadzie: “Ooo, tu jest dużo lasów, jakieś jeziorka, jedziemy tam!”.🌲

Samochód zostawiliśmy w małej wsi, włożyliśmy plecaki i wyruszyliśmy w kilkugodzinny marsz do wyznaczonego celu. Na miejsce doszliśmy jak było już ciemno, więc pierwszy wieczór nie był niczym specjalnym. Rozstawianie schronień, szybka przekąska i spać. Tym bardziej, że meszki i komary nie dawały spokoju!🐝

Dopiero nad ranem mogliśmy tak naprawdę zobaczyć w jakim miejscu się znaleźliśmy, a było na co popatrzeć! Fantastyczne śródleśne jezioro znajdowało się zaledwie kilkanaście metrów od naszego obozowiska (stąd te wszystkie bzyczące istoty).

Cały weekend minął nam na eksploracji okolicy, gotowaniu, jedzeniu, spaniu i jedzeniu. Jak na każdym wypadzie testowaliśmy nowe rozwiązania sprzętowe. Tym razem padło na nowy tarp od Lesovika w niecodziennym kształcie.⛺

Tym razem naszym głównym źródłem ciepła były kuchenki. Ognisko rozpaliliśmy tylko na 10minut aby odgonić wszelkie robactwo, ale szybko stwierdziliśmy, że to nie jest najlepszy pomysł przy obecnych suszach, więc szybko je zgasiliśmy i wylaliśmy na nie połowę jeziora.💦

Ostatni dzień minął nam leniwie, ale takie było założenie wypadu. Chcieliśmy odpocząć, zrelaksować się w nasz ulubiony sposób – na łonie natury. 🌲

Jak już wszystko załadowaliśmy do plecaków i upewniliśmy się, że miejsce obozowania wygląda jak należy, wyruszyliśmy w drogę powrotną. Słońce prażyło niemiłosiernie. Po kilku godzinach dotarliśmy do miejsca startu. Mogliśmy wracać do cywilizacji.

…mimo, że nie do końca mieliśmy na to ochotę!🌲

Zobacz także

Brak komentarzy

Odpowiedz